Przedstawiam Wam 16 – sto tygodniową metamorfozę mojej podopiecznej Agaty, która poprzez dietę i trening siłowy osiągnęła imponujące rezultaty. Agata trenowała (i robi to dalej) 4 razy w tygodniu. Jej trening opierał się w zdecydowanej większości na ciężkich ćwiczeniach wielostawowych (martwe ciągi, wyciskania, wiosłowania itp.), bazujących na dość dużym obciążeniu.

Z moich obserwacji wynika, że wiele dziewczyn unika tego typu ćwiczeń. Większość, jeśli już zdecyduje się na trening siłowy to opiera go głównie o maszyny oraz ćwiczenia stricte izolowane. Wszystko oczywiście wykonywane na niezbyt dużym obciążeniu, aby „mięśnie nie urosły” i aby się nie spocić  😉

Niestety jest to prosta droga do braku jakichkolwiek efektów. Branża fitness rozwija się z roku na rok. Cały czas wymyślane są nowe maszyny, formy zajęć i akcesoria treningowe. Jednego jednak jestem pewien. Nikt, nigdy nie wymyśli niczego lepszego do poprawy sylwetki (również kobiecej) niż sztanga i hantle. Według mnie to na tych dwóch akcesoriach powinien opierać się efektywny trening siłowy. Maszyny, wyciągi i inne gadżety również są bardzo przydatne, ale tylko jako uzupełnienie treningu, a nie jego fundament.

Dziewczyny nie bójcie się również podnosić konkretnych ciężarów. Nie ma bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy podnoszeniem dużych ciężarów, a wzrostem masy mięśniowej. Nie jest to temat, abym się teraz nad tym rozwodził dlaczego tak jest, ale jak słyszę takie głupoty to skutecznie podnosi mi to ciśnienie. Ciężar musi być na tyle duży, aby wywołać odpowiedni bodziec. Trzeba je podnosić, a nie nimi machać. Jak to ktoś mądrze powiedział: „jeśli chcecie wyglądać jak księżniczki, najpierw musicie się spocić jak świnię” 😉  Mocne, ale prawdziwe. Jak widzicie Agata nie zamieniła się w przerośniętego Robocopa mimo, że na treningu przerzucała całkiem niemałe klamoty. Cytując klasyka „nie było opierdalania”.

Oczywiście sam trening to nie wszystko. Nie byłoby tych rezultatów, gdyby nie specjalna dieta. Mimo, iż na początku Agata zakomunikowała mi, że może trenować do woli, ale żadne diety nie wchodzą w grę. Ostatecznie udało mi się ją przekonać. Poniżej przedstawiam Wam, zdjęcia przykładowych posiłków Agaty. Jak sami się przekonacie wystarczy użyć trochę wyobraźni w kuchni, aby taka dieta była nie tylko skuteczna, ale też smaczna.

Omlet białowy, indyk curry i jajka sadzone

Omlet białowy, indyk curry i jajka sadzone

Placki z cukini

Placki z cukinii

Strogonow

Strogonow

Śniadanie i obiad

Śniadanie i obiad

Do następnego razu.

Maciek Gąsiorek

jaktrenowac.blog.pl

Autor: Maciek Gąsiorek