Dr. Carlon Colker jest twórcą suplementu MYO-112, który wg założeń miał skutecznie obniżać poziom miostatyny.

Witam. W dzisiejszym artykule poruszę kwestię miostatyny oraz tego jak naturalnie i bezpiecznie obniżyć jej poziom. Czym jest miostatyna oraz dlaczego osobą chcącym kształtować swoją sylwetkę powinno zależeć na delikatnym obniżeniu jej poziomu? Odpowiedź na te pytania znajdziecie właśnie w tym artykule.

Miostatyna uznawana jest za najsilniejszy pojedynczy czynnik kataboliczny ograniczający rozwój naszej sylwetki. Poziom miostatyny rośnie wraz z wiekiem, przy postępującym wyniszczeniu organizmu (rozkład mięśni oraz wzrost tkanki tłuszczowej) przypisywanym zwykle normalnym procesom starzenia. Miostatyna to związek niewiarygodnie reaktywny i nawet najmniejsza redukcja jego aktywności wywołuje wyraźne zmiany tempa rozwoju mięśni oraz spalania tkanki tłuszczowej.

Miostatyna jest najsilniejszym pojedynczym czynnikiem katabolicznym ograniczającym rozwój naszej sylwetki.

Miostatyna jest najsilniejszym pojedynczym czynnikiem katabolicznym ograniczającym rozwój naszej sylwetki.

Miostatyna hamuje rozwój mięśni poprzez blokowanie tworzenia nowych włókien mięśniowych (proces zwany miogenezą), jednocześnie ograniczając syntezę białek. Na dodatek, jak już wspomniałem, najnowsze badania podkreślają wpływ miostatyny na naturalne otłuszczenie ciała, poprzez zmniejszenie wrażliwości na hormon zwany leptyną. Leptyna przekazuje do mózgu sygnały o zmniejszeniu apetytu oraz nasila spalanie kwasów tłuszczowych. Upośledzenie wrażliwości na ten hormon skutkuje większym zapotrzebowaniem kalorycznym oraz wolniejszym spalaniem tkanki tłuszczowej. Wynika z tego, że obniżenie poziomu miostatyny jest w interesie nie tylko osób chcących zbudować masę mięśniową, ale również tych których celem jest redukcja tkanki tłuszczowej. Jak więc bezpiecznie i naturalnie obniżyć jej poziom?

Po pierwsze trening siłowy. Badanie E. Ochiego [“Muscular hypertrophy and changes in cytokine production after eccentric training“, 2011] wykazało, że trening oparty na ruchach ekscentrycznych (ruch opuszczania ciężaru) redukuje aktywność miostatyny. O ile ta wiadomość nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem, o tyle wpływ treningu aerobowego na poziom miostatyny jest swojego rodzaju odkryciem. Badanie przeprowadzone przez D.S. Hittela [„Myostatin decreases with aerobic exercise and associates with insulin resistance”, 2010] dowiodło, iż aeroby o niskiej intensywności także obniżają wydzielenie miostatyny.

Również stosowanie powszechnie dostępnych suplementów diety może się przyczynić do obniżenia poziomu miostatyny. Badanie A. Saremiego [„Effects of oral creatine and resistance training on serum myostatin and GASP-1”, 2009] dowiodło, że przyjmowanie monohydratu kreatyny, ograniczyło poziom miostatyny w komórkach mięśniowych. W badaniu 27 ochotników przez 8 tygodni wykonywało trening siłowy otrzymując placebo lub kreatynę.

[„Effects of oral creatine and resistance training on serum myostatin and GASP-1”

„Effects of oral creatine and resistance training on serum myostatin and GASP-1”

W obu grupach stwierdzono spadek poziomu miostatyny, jednak w grupie przyjmującej kreatynę spadek ten był bardziej widoczny. Podczas eksperymentu zaobserwowano także, że największe spadki w poziomie miostatyny wystąpiły w czwartym tygodniu suplementacji kreatyną.

Kolejnym suplementem, który może wpłynąć na obniżenie poziomu miostatyny są aminokwasy egzogenne zwane EAA (Essentials Amino Acids). Badanie przeprowadzone przez M.J. Drummonda [„Journal of Nutrition”, 2009] wykazało, że aminokwasy te mają silną właściwość do obniżania ekspresji miostatyny w komórkach mięśniowych. EAA występują również w białku serwatkowym oraz w licznych produktach naturalnych, które są uznawane za pełnowartościowe źródła białka (chude mięsa, jaja itp.)

Suplementacja witaminą D również może mieć wpływ na poziom miostatyny. Badaczom pod kierownictwem L.A Garcii [„Endocrinology”, 2011] udało się dowieść, iż witamina D podnosi poziom folistatyny – hormonu blokującego miostatynę. W swoich wnioskach Garcia podkreślił, że obniżenie poziomu oraz aktywności miostatyny wywołane witaminą D ma wpływ na powiększenie włókien mięśniowych. Witamina D naturalnie występuję w takich produktach jak: jaja, tran, ryby (makrela, łosoś, tuńczyk, dorsz).

Jak wykazały, badania przeprowadzone na zwierzętach, spożywanie pokarmów o niskim pH ma negatywny wpływ na poziom miostatyny. Produkty o niskim pH to tzw. „produkty zakwaszające”. Są one wszechobecne, zarówno w diecie przeciętnego Kowalskeigo, jak i jadłospisie stricte nastawionym na kształtowanie sylwetki. Do produktów zakwaszających zaliczamy m.in.: mięsa, jaja, nabiał, ryż, kawa, herbata i wiele innych. Nie musimy eliminować tych produktów, jednak powinno nam zależeć, aby przywrócić równowagę kwasowo – zasadową w ciele i to nie tylko w celu obniżenia poziomu miostatyny. Przywrócić tą równowagę możemy spożywając odpowiednio dużą ilość produktów zasadowych charakteryzującym się wysokim pH. Do takich produktów zaliczamy przede wszystkim warzywa, takie jak: ziemniaki, pomidory, brokuły, papryka itp. Jeśli nie jesteśmy w stanie „wcisnąć” w siebie zbyt wielu warzyw, warto wspomóc się proszkiem zasadowy w postaci suplementu diety. Podniesienie poziomu pH, pomoże ograniczyć wzrost poziomu miostatyny.

Swego czasu w USA mocno promowany był suplement diety o nazwie MYO-T12, którego recepturę opracował i opatentował dr Carlon Colker.

Dr. Carlon Colker jest twórcą suplementu MYO-112, który wg założeń miał skutecznie obniżać poziom miostatyny.

Dr. Carlon Colker jest twórcą suplementu MYO-T12, który wg założeń miał skutecznie obniżać poziom miostatyny.

Producenci reklamowali produkt jako całkowicie legalny oraz bezpieczny dla zdrowia naturalny bloker miostatyny.

MYO-T12

MYO-T12

Na amerykańskich forach internetowych MYO-T12 zbierało skrajne recenzje. Ostatecznie suplement nie zawojował polskiego rynku. Powodem tego zapewne była wysoka cena oraz nie do końca potwierdzona skuteczność.

W przypadku miostatyny dobrze sprawdza się powiedzenie iż „dobre jest wrogiem lepszego”. W tym artykule zostały opisane sposoby jak delikatnie przyhamować poziom miostatyny, a nie jak ją całkowicie zablokować. Doprowadzenie do tego drugiego raczej nie powinno być w niczyim interesie. Kto ma wątpliwości niech przyjrzy się Wendy – osławionej suce rasy Whippet, czy też bykom typu Belgian Blue.

Belgian Blue

Belgian Blue

Wendy

Wendy

U zwierząt tych rzadka mutacja genetyczna polegająca na braku produkcji miostatyny spowodowała olbrzymi wzrost masy mięśniowej przy znacznym ubytku tkanki tłuszczowej. W świecie kulturystyki furorę od jakiegoś czasy robi Mamdouh Elssbiay znany pod pseudonimem „Big Ramy”. Powstało już wiele teorii na temat olbrzymich rozmiarów tego zawodnika. Jak twierdzi, jego trener David James, przyczyną takiego stanu rzeczy jest niespotykanie niski jak na człowieka poziom miostatyny. Trudno inaczej wytłumaczyć fakt, że zawodnik ten ważąc 90kg, w 18 miesięcy później wygrał prestiżowe zawody New York Pro wnosząc na wagę 130kg. Nawet biorąc pod uwagę to, że kulturyści wspomagają się środkami farmakologicznymi, ten wyczyn budzi respekt.

Zwolennicy estetycznych, fitnesowych sylwetek nie muszą się jednak niczym przejmować. Big Ramy to genetyczny freak.

Mamdouh "Big Ramy " Elssbiay  (pierwszy z lewej)

Mamdouh „Big Ramy ” Elssbiay (pierwszy z lewej)

Zapewniam, że aeroby o niskiej intensywności oraz suplementacja kreatyną, aminokwasami egzogennymi (EAA), czy witaminą D nie sprawi, iż zamienimy się w jego kopię. Przedstawione w tym artykule rady dotyczące naturalnego zredukowania poziomu miostatyny mogą na szczęście lub niestety (zależnie od punktu widzenia) tylko w minimalnym stopniu wpłynąć na obniżenie jej poziomu. Jeśli jednak pozwoli nam to zbudować odrobinę więcej czystej masy mięśniowej lub spalić więcej opornego tłuszczu to myślę, że warto się tym zainteresować.

Pozdrawiam Maciek Gąsiorek.

jaktrenowac.blog.pl

Autor artykułu jest magistrem Wychowania Fizycznego, Trenerem Kulturystyki, Master Trenerem i trenerem personalnym w Condizione Jelenia Góra.

Autor: Maciek Gąsiorek